Chyba większość Polaków nie wie o tym, że przepisy ortograficzne nakazują pisanie nazw różnego rodzaju wytworów przemysłowych małą literą. Mamy więc np. markę telewizorów Sharp (np. Na rynek wprowadzono ciekawy model Sharpa.), ale w przypadku pojedynczego telewizora powinniśmy napisać sharp (np. Kupiłem sobie używanego sharpa.). Wielu osobom znającym ten przepis niezbyt się on podoba. Nawet dziennikarze mają poważne problemy z jego zastosowaniem, oto przykład:
Nie ulega wątpliwości, że każdy nowy model hyundaia jest znacznie nowocześniejszy od poprzedniego.
Dziennik Zachodni (źródło: NKJP)
W zdaniu powyżej autor powinien zastosować wielką literę, bo mowa jest zdecydowanie o marce, nie zaś o konkretnym egzemplarzu samochodu.
Przepis wydaje się dobrze przemyślany. Marka to nazwa własna, natomiast wytwór przemysłowy nazwą własną nie jest. Możemy przecież np. kupić kilka asusów albo zobaczyć na ulicy 3 fiaty. Możliwość użycia wyrazu w liczbie mnogiej sugeruje, że mamy do czynienia z nazwą pospolitą.
Niektóre rodzaje rzeczowników są bardzo podobne do produktów marek, a mimo to w ich przypadku według przepisów ortograficznych powinniśmy stosować wielką literę.
Są to między innymi nazwy nagród. Można by przecież przyjąć, że nazwa nagrody, podobnie jak marka jakiegoś produktu, zapisywana jest wielką literą, natomiast pojedynczy egzemplarz tej nagrody małą literą, jak pojedynczy egzemplarz jakiegoś produktu. Ktoś otrzymałby więc Oscara (nagrodę), ale na jego półce stałyby już 3 oscary (statuetki). Wydaje się to nieco naciągane, ale kolejny przykład jest jeszcze bardziej podobny do produktów marek.
Otóż zgodnie z odpowiednim przepisem ortograficznym powinniśmy pisać wielką literą przenośne nazwy dzieł pochodzące od nazwisk czy pseudonimów ich twórców. Obrazy Kossaków będą więc Kossakami (np. W muzeum zawisły dwa nowe Kossaki.), a o książce Jana Brzechwy napiszemy nie inaczej jak Brzechwa (np. Kupiłam mu na Dzień Dziecka Brzechwę.). Czy o filmie nakręconym przez Disneya (człowieka), a jednocześnie pod szyldem Disneya (wytwórni filmowej) powinniśmy napisać Disney ('utwór Disneya (reżysera)') czy disney ('wytwór marki Disney')? Może zależy to od tego, co chcemy podkreślić? Oczywiście to tylko mocno teoretyczny przykład.
Wielkimi literami piszemy również tytuły gazet itp. Najprawdopodobniej więc wielkich liter powinniśmy również użyć, gdy piszemy o egzemplarzach jakichś gazet (np. Kupiłem dwa Fakty.). Niestety, Wielki słownik ortograficzny nie daje jednoznacznej odpowiedzi. Nie jest to sprecyzowane w treści przepisu, nie można też tego wywnioskować z treści haseł, w których nie ma odmian w liczbie mnogiej (p. Zwierciadło, Polityka). Jeśli jednak rzeczywiście powinniśmy w przypadku egzemplarzy różnych pism używać wielkich liter, możemy dojść do kolejnych zabawnych zdań. Otóż o komiksach, których głównym bohaterem jest Hulk, napiszemy Hulki, natomiast o komiksach wydawanych przez wydawnictwo Marvel (wydaje komiksy o przygodach Hulka), powinniśmy napisać marvele. Sprzedawca komiksów może więc napisać np. Wczoraj przyszły marvele, ale nie było jeszcze Hulków.
Granica w wielu przypadkach jest bardzo śliska, ale może warto jakoś ujednolicić te przepisy? Tylko w którą stronę? Wydaje się, że w przypadku produktów marek można by stosować wielką literę, co byłoby zgodne z intuicją językową większości użytkowników naszego pięknego języka. Mała litera zostałaby dla eponimów (np. walkman, pampers).
W następnym poście o tym, że również leksykografowie miewają problemy z notacją rzeczowników, o których mówi ten wpis.
Słownikowo - blog poświęcony różnym ciekawostkom słownym związanym ze słownikami i grami słownymi. W zamierzeniu ma być czasem zabawnie, czasem poważnie, a czasem tak i tak.
wtorek, 29 maja 2012
czwartek, 26 kwietnia 2012
Jest lipa!
Coraz rzadziej w mowie codziennej używamy tradycyjnych form wołacza w przypadku imion. Zamiast Michale, Pawle, Andrzeju mówimy po prostu Michał, Paweł, Andrzej. Formy mianownika wypierają formy wołacza. Te drugie brzmią jakoś poważniej, podnioślej. Wołacze jednak raczej nie znikną, bo przecież nie powiemy inaczej niż "Panie Marku...", ani nie napiszemy inaczej niż "Drogi Władku...".
Co ciekawe, w języku bardzo potocznym formy wołacza pojawiają się czasem zamiast... form mianownika. Krzysztof znany jest nie jako Krzych albo Krzycho, ale jako Krzychu, Stanisław to Stasiu, a Witold to Wiciu. Niektóre słowniki notują już nawet podobne hasła, nie tylko w przypadku zdrobnień imion takich jak Franiu, ale też w przypadku rzeczowników pospolitych takich jak wuju bądź kuriozalny michu. Pojawiają się też przezwiska kończące się na -u, które nie są formami wołacza, np. Koksu (forma wołacza to oczywiście koksie), są jednak utworzone podobnie (forma mianownika plus końcówka -u).
Przyjrzyjmy się bliżej przezwisku noszonemu przez Robertasa Burneikę, kulturystę-celebrytę znanego jako Hardkorowy Koksu. A może Hardcorowy Koksu? Słowniki języka polskiego notują jedynie przymiotniki hardcorowy i hardcore'owy. Zapewne dlatego, że odnoszą je wyłącznie do pojęć związanych z muzyką i pornografią. Językoznawcy nie zauważyli jeszcze, bądź nie chcieli zauważyć, że młodzież może zachowywać się hardkorowo, urządzając hardkorowe zabawy (i nie zawsze mowa o muzycznych ekscesach albo orgiastycznych sekscesach). Pobieżny przegląd wyników w Google pozwala zauważyć, że jednak wciąż przeważa pisownia przez literę c. Sprawdźmy jednak, jak to wygląda w przypadku pseudonimu Burneiki1.
Przeważa pisownia przez k, mimo że słowniki jej nie notują i mimo że programy sprawdzające pisownię podkreślają ją, proponując jednocześnie pisownię przez c.
Jednak pisownia to niejedyny problem, który nastręcza niektórym osobom pseudonim, któremu poświęcony jest ten wpis. W Internecie, a nawet prasie internetowej, można spotkać się z dziwną praktyką nieodmieniania pseudonimu Koksu, przy jednoczesnej odmianie przymiotnika Hardkorowy. Przekonajmy się, jak wygląda uzus2.
Trzeba przyznać, że materiał jest niezbyt duży, ale na szczęście wyniki z odmienionym pseudonimem przeważają. Na szczęście, bo czy komuś przyszłoby do głowy, żeby nie odmieniać ksywki Wiciu (Wiciu był u mnie, a potem poszliśmy do Wiciu.) albo pseudonimu Doniu (Doniu nagrał nowy krążek i jest to najlepsza płyta Doniu.)?
Podsumowując - odmieniajmy pseudonim Koksu, jak należy, hardkorowo! I nie ma lipy!
1. Tylko język polski, 26 kwietnia 2012 r.
2. Tylko język polski, 26 kwietnia 2012 r., wyniki po przejściu na ostatnią stronę wyszukiwania (co zwykle znacząco zmniejsza początkowe wyniki).
Co ciekawe, w języku bardzo potocznym formy wołacza pojawiają się czasem zamiast... form mianownika. Krzysztof znany jest nie jako Krzych albo Krzycho, ale jako Krzychu, Stanisław to Stasiu, a Witold to Wiciu. Niektóre słowniki notują już nawet podobne hasła, nie tylko w przypadku zdrobnień imion takich jak Franiu, ale też w przypadku rzeczowników pospolitych takich jak wuju bądź kuriozalny michu. Pojawiają się też przezwiska kończące się na -u, które nie są formami wołacza, np. Koksu (forma wołacza to oczywiście koksie), są jednak utworzone podobnie (forma mianownika plus końcówka -u).
Przyjrzyjmy się bliżej przezwisku noszonemu przez Robertasa Burneikę, kulturystę-celebrytę znanego jako Hardkorowy Koksu. A może Hardcorowy Koksu? Słowniki języka polskiego notują jedynie przymiotniki hardcorowy i hardcore'owy. Zapewne dlatego, że odnoszą je wyłącznie do pojęć związanych z muzyką i pornografią. Językoznawcy nie zauważyli jeszcze, bądź nie chcieli zauważyć, że młodzież może zachowywać się hardkorowo, urządzając hardkorowe zabawy (i nie zawsze mowa o muzycznych ekscesach albo orgiastycznych sekscesach). Pobieżny przegląd wyników w Google pozwala zauważyć, że jednak wciąż przeważa pisownia przez literę c. Sprawdźmy jednak, jak to wygląda w przypadku pseudonimu Burneiki1.
| Zapis | |
|---|---|
| "Hardkorowy Koksu" | 1 170 000 |
| "Hardcorowy Koksu" | 768 000 |
| "Hardcore'owy Koksu" | 1 340 |
Przeważa pisownia przez k, mimo że słowniki jej nie notują i mimo że programy sprawdzające pisownię podkreślają ją, proponując jednocześnie pisownię przez c.
Jednak pisownia to niejedyny problem, który nastręcza niektórym osobom pseudonim, któremu poświęcony jest ten wpis. W Internecie, a nawet prasie internetowej, można spotkać się z dziwną praktyką nieodmieniania pseudonimu Koksu, przy jednoczesnej odmianie przymiotnika Hardkorowy. Przekonajmy się, jak wygląda uzus2.
| Zapis | Suma | |
|---|---|---|
| "z Hardkorowym Koksem" | 206 | 351 |
| "z Hardcorowym Koksem" | 145 | |
| "z Hardkorowym Koksu" | 95 | 173 |
| "z Hardcorowym Koksu" | 78 | |
| "dla Hardkorowego Koksa" | 59 | 118 |
| "dla Hardcorowego Koksa" | 59 | |
| "dla Hardkorowego Koksu" | 11 | 15 |
| "dla Hardcorowego Koksu" | 4 | |
| "o Hardkorowym Koksie" | 65 | 161 |
| "o Hardcorowym Koksie" | 96 | |
| "o Hardkorowym Koksu" | 53 | 103 |
| "o Hardcorowym Koksu" | 50 |
Trzeba przyznać, że materiał jest niezbyt duży, ale na szczęście wyniki z odmienionym pseudonimem przeważają. Na szczęście, bo czy komuś przyszłoby do głowy, żeby nie odmieniać ksywki Wiciu (Wiciu był u mnie, a potem poszliśmy do Wiciu.) albo pseudonimu Doniu (Doniu nagrał nowy krążek i jest to najlepsza płyta Doniu.)?
Podsumowując - odmieniajmy pseudonim Koksu, jak należy, hardkorowo! I nie ma lipy!
1. Tylko język polski, 26 kwietnia 2012 r.
2. Tylko język polski, 26 kwietnia 2012 r., wyniki po przejściu na ostatnią stronę wyszukiwania (co zwykle znacząco zmniejsza początkowe wyniki).
sobota, 21 kwietnia 2012
Jedząc dżem w dżakuzi...
Wanna z hydromasażem - nazwa specjalistyczna jest nieco przydługa, dlatego od jakiegoś już czasu mamy w polszczyźnie ogólnej nazwę krótszą, która jednak przysparza użytkownikom języka polskiego niemałych kłopotów. Mowa oczywiście o eponimie jacuzzi.
Nazwa ta pochodzi od amerykańskiej firmy Jacuzzi, która to produkuje podobne urządzenia. Firma została założona w Stanach Zjednoczonych przez włoskich imigrantów, stąd niektórzy twierdzą, że jej nazwę powinno się odczytywać zgodnie z wymową włoską jako [jakucc-i] (podobnie jak się wymawia wyraz paparazzi). Jednak przyjęła się u nas wymowa podobna do angielskiej, a mianowicie [dżakuz-i].
Jeśli ktoś zajrzał do linka podanego wyżej, to zauważyć mógł, że oprócz pisowni jacuzzi, w słownikach języka polskiego można jeszcze spotkać się z pisownią jakuzzi. Dziwi takie częściowe spolszczenie jednej litery. Sprawdźmy, jak wygląda uzus1.
Mocno przeważa forma oryginalna jacuzzi. Inna słownikowa pisownia jakuzzi jest dopiero na 4. miejscu w Google, ale za to na 2. w NKJP (może dlatego znalazła uznanie i trafiła do słowników). Pisownia zgodna z wymową jest dopiero piąta, a 2. i 3. miejsce dzierżą formy jakuzi i jacuzi. Co ciekawe trochę wyników zanotowały nawet formy pisane przez y.
Pomimo dopiero 5 miejsca formy dżakuzi, polecam właśnie ją, a to dlatego, że jest to dobre, pełne spolszczenie, zgodne z używaną przez Polaków wymową. Poza tym forma dżakuzi jest jednoznaczna, łatwa do odczytania i prosta w zapisie. Inaczej jest z formami jakuzzi, jakuzi, jacuzi i innymi, które są dziwnymi, jedynie częściowo spolszczonymi hybrydami. Nie bójmy się pisowni przez dż, w końcu dzięki zamianie j w dż powstały takie wyrazy jak dżem czy dżokej.
1. Wybrałem wyrażenia z przyimkiem w, żeby w jakimś stopniu odsiać wyniki dotyczące firmy. NKJP przeszukiwałem za pomocą wyszukiwarki IPI PAN w pełnym NKJP (1800M segmentów). Podczas wyszukiwania w Google zastosowałem ograniczenie "Tylko język polski". Wyniki z 21 kwietnia 2012 r.
Nazwa ta pochodzi od amerykańskiej firmy Jacuzzi, która to produkuje podobne urządzenia. Firma została założona w Stanach Zjednoczonych przez włoskich imigrantów, stąd niektórzy twierdzą, że jej nazwę powinno się odczytywać zgodnie z wymową włoską jako [jakucc-i] (podobnie jak się wymawia wyraz paparazzi). Jednak przyjęła się u nas wymowa podobna do angielskiej, a mianowicie [dżakuz-i].
Jeśli ktoś zajrzał do linka podanego wyżej, to zauważyć mógł, że oprócz pisowni jacuzzi, w słownikach języka polskiego można jeszcze spotkać się z pisownią jakuzzi. Dziwi takie częściowe spolszczenie jednej litery. Sprawdźmy, jak wygląda uzus1.
| Zapis | NKJP | |
|---|---|---|
| "w jacuzzi" | 90 | 289 000 |
| "w jakuzi" | 1 | 36 600 |
| "w jacuzi" | 2 | 29 300 |
| "w jakuzzi" | 15 | 8 180 |
| "w dżakuzi" | 0 | 3 740 |
| "w yakuzzi" | 1 | 1 170 |
| "w dżakuzzi" | 0 | 407 |
| "w yakuzi" | 0 | 155 |
| "w yacuzzi" | 1 | 101 |
| "w jakuci" | 0 | 33 |
| "w yacuzi" | 0 | 8 |
| "w jakucci" | 0 | 7 |
| "w jacucci" | 0 | 4 |
| "w dżacucci" | 0 | 0 |
| "w dżacuci" | 0 | 0 |
| "w dżacuzi" | 0 | 0 |
| "w dżacuzzi" | 0 | 0 |
| "w dżakucci" | 0 | 0 |
| "w dżakuci" | 0 | 0 |
| "w jacuci" | 0 | 0 |
| "w yacucci" | 0 | 0 |
| "w yacuci" | 0 | 0 |
| "w yakucci" | 0 | 0 |
| "w yakuci" | 0 | 0 |
Mocno przeważa forma oryginalna jacuzzi. Inna słownikowa pisownia jakuzzi jest dopiero na 4. miejscu w Google, ale za to na 2. w NKJP (może dlatego znalazła uznanie i trafiła do słowników). Pisownia zgodna z wymową jest dopiero piąta, a 2. i 3. miejsce dzierżą formy jakuzi i jacuzi. Co ciekawe trochę wyników zanotowały nawet formy pisane przez y.
Pomimo dopiero 5 miejsca formy dżakuzi, polecam właśnie ją, a to dlatego, że jest to dobre, pełne spolszczenie, zgodne z używaną przez Polaków wymową. Poza tym forma dżakuzi jest jednoznaczna, łatwa do odczytania i prosta w zapisie. Inaczej jest z formami jakuzzi, jakuzi, jacuzi i innymi, które są dziwnymi, jedynie częściowo spolszczonymi hybrydami. Nie bójmy się pisowni przez dż, w końcu dzięki zamianie j w dż powstały takie wyrazy jak dżem czy dżokej.
1. Wybrałem wyrażenia z przyimkiem w, żeby w jakimś stopniu odsiać wyniki dotyczące firmy. NKJP przeszukiwałem za pomocą wyszukiwarki IPI PAN w pełnym NKJP (1800M segmentów). Podczas wyszukiwania w Google zastosowałem ograniczenie "Tylko język polski". Wyniki z 21 kwietnia 2012 r.
piątek, 13 kwietnia 2012
Czy to pryma aprylis?
Jak co roku pierwszego dnia kwietnia obchodziliśmy w Polsce obyczaj niewinnego oszukiwania innych. Tego też dnia zdałem sobie sprawę, że choć nazwę tego święta zapisujemy jako prima aprilis, to z wymową bywa różnie. W Nowym słowniku poprawnej polszczyzny pod red. A. Markowskiego znajduje się informacja, że nazwę prima aprilis można wymawiać dwojako - [prima aprilis] albo [pryma aprylis]. Hmm, brzmi nieco jak primaaprilisowy żart, od kiedy -i- można czytać jako [y]? Skoro wymawiamy nazwę tego święta na 2 różne sposoby, to może zasadna jest też pisownia pryma aprylis?
Jak możemy przeczytać w SWO PWN nazwa prima aprilis pochodzi z łaciny. Nietrudno zauważyć, że odnosi się wprost do daty - prima aprilis to po prostu pierwszy (dzień) kwietnia. Nazwa ta ma już kilka wieków i dziwić może, że nie doszło do spolszczenia jej zapisu polegającego na przejściu -ri- w -ry-. W końcu mamy w języku polskim takie wyrazy pochodzące bezpośrednio z łaciny jak prym, pryma, prymaria, prymarny, prymat, prymicja, prymula, prymus, jak również pochodzące pośrednio z łaciny wyrazy prymariusz, prymas czy prymitywny. Z drugiej strony mamy przysłówek albo przymiotnik prima (dawniej też pryma; oprócz tego mieliśmy rzeczownik prima znaczący to samo, co pryma). Nie można też zapomnieć o rzeczownikach primabalerina (w dawniejszych słownikach - prymabaleryna, a nawet nieco hybrydalna prymabalerina) oraz primadonna (dawniej prymadonna)1.
Sprawdźmy jeszcze, jak wygląda uzus w przypadku nazwy obrzędu obchodzonego 1 kwietnia (oczywiście odwołać możemy się tylko do pisowni).
Wyniki wystąpień zapisu prima aprilis są miażdżące. Co ciekawe popularniejsze są nawet takie zapisy, w których tylko jeden wyraz został spolszczony, mamy albo tylko pryma albo jedynie aprylis.
Mimo wszystko, jeśli ktoś wymawia nazwę tego sympatycznego zwyczaju jako [pryma aprylis], to polecam mu zapis zgodny z tą wymową. Inną wymowę i zapis odradzam, bo takie półspolszczenia prawie zawsze nie mają nic wspólnego z poprawną polszczyzną.
A skoro w Wielkim słowniku wyrazów obcych pod red. M. Bańki odnotowano, że możliwa jest odmiana wyrażenia prima aprilis (choć też jest ona bardzo rzadka), to może doczekamy się kiedyś w jakimś słowniku pryma aprylisu (nie musi być odmienny)... Oby nie był to tylko prima aprilis!
1. Informacje o etymologii pochodzą ze Słownika wyrazów obcych pod red. E. Sobol.
2. Tylko wyniki z polskich stron z 13. 04. 2012 r.
3. Dwa wyniki pasują (pryma a prylis i pryma parylis), ale pozostańmy na pobieżnym wyniku 0.
Jak możemy przeczytać w SWO PWN nazwa prima aprilis pochodzi z łaciny. Nietrudno zauważyć, że odnosi się wprost do daty - prima aprilis to po prostu pierwszy (dzień) kwietnia. Nazwa ta ma już kilka wieków i dziwić może, że nie doszło do spolszczenia jej zapisu polegającego na przejściu -ri- w -ry-. W końcu mamy w języku polskim takie wyrazy pochodzące bezpośrednio z łaciny jak prym, pryma, prymaria, prymarny, prymat, prymicja, prymula, prymus, jak również pochodzące pośrednio z łaciny wyrazy prymariusz, prymas czy prymitywny. Z drugiej strony mamy przysłówek albo przymiotnik prima (dawniej też pryma; oprócz tego mieliśmy rzeczownik prima znaczący to samo, co pryma). Nie można też zapomnieć o rzeczownikach primabalerina (w dawniejszych słownikach - prymabaleryna, a nawet nieco hybrydalna prymabalerina) oraz primadonna (dawniej prymadonna)1.
Sprawdźmy jeszcze, jak wygląda uzus w przypadku nazwy obrzędu obchodzonego 1 kwietnia (oczywiście odwołać możemy się tylko do pisowni).
| Zapis | NKJP | Google2 |
|---|---|---|
| prima aprilis | 656 | 6 200 000 |
| pryma aprylis | 03 | 14 100 |
| prima aprylis | 3 | 29 400 |
| pryma aprilis | 1 | 19 200 |
Wyniki wystąpień zapisu prima aprilis są miażdżące. Co ciekawe popularniejsze są nawet takie zapisy, w których tylko jeden wyraz został spolszczony, mamy albo tylko pryma albo jedynie aprylis.
Mimo wszystko, jeśli ktoś wymawia nazwę tego sympatycznego zwyczaju jako [pryma aprylis], to polecam mu zapis zgodny z tą wymową. Inną wymowę i zapis odradzam, bo takie półspolszczenia prawie zawsze nie mają nic wspólnego z poprawną polszczyzną.
A skoro w Wielkim słowniku wyrazów obcych pod red. M. Bańki odnotowano, że możliwa jest odmiana wyrażenia prima aprilis (choć też jest ona bardzo rzadka), to może doczekamy się kiedyś w jakimś słowniku pryma aprylisu (nie musi być odmienny)... Oby nie był to tylko prima aprilis!
1. Informacje o etymologii pochodzą ze Słownika wyrazów obcych pod red. E. Sobol.
2. Tylko wyniki z polskich stron z 13. 04. 2012 r.
3. Dwa wyniki pasują (pryma a prylis i pryma parylis), ale pozostańmy na pobieżnym wyniku 0.
czwartek, 15 marca 2012
Chujesz to?
Od czego by tu zacząć...
Na początek ciekawa wpadka słownikowa zapożyczona z pracy magisterskiej koleżanki (Anna Andrzejczuk: Słowniki do gier słownych jako nowy typ wydawnictw leksykograficznych).
Otóż w Słowniku poprawnej polszczyzny pod red. Witolda Doroszewskiego zanotowano takie oto hasło:
Chować ndk IV
Na pierwszy rzut oka nic ciekawego, ale jeśli zastosowalibyśmy paradygmat odmiany przypisany temu czasownikowi (IV), to otrzymalibyśmy między innymi takie odmiany (obok również prawidłowy paradygmat):
Niech się sch...owają z taką odmianą! Gdyby chuć była czasownikiem, to pewnie tak by się odmieniała.
W Nowym słowniku poprawnej polszczyzny, kontynuacji SPP Doroszewskiego, paradygmat jest już poprawny.
Na początek ciekawa wpadka słownikowa zapożyczona z pracy magisterskiej koleżanki (Anna Andrzejczuk: Słowniki do gier słownych jako nowy typ wydawnictw leksykograficznych).
Otóż w Słowniku poprawnej polszczyzny pod red. Witolda Doroszewskiego zanotowano takie oto hasło:
Chować ndk IV
Na pierwszy rzut oka nic ciekawego, ale jeśli zastosowalibyśmy paradygmat odmiany przypisany temu czasownikowi (IV), to otrzymalibyśmy między innymi takie odmiany (obok również prawidłowy paradygmat):
| tryb | liczba | osoba | IV | I |
|---|---|---|---|---|
| orzekający | poj. | 1. os. | chuję | chowam |
| 2. os. | chujesz | chowasz | ||
| 3. os. | chuje | chowa | ||
| mn. | 1. os. | chujemy | chowamy | |
| 2. os. | chujecie | chowacie | ||
| 3. os. | chują | chowają | ||
| rozkazujący | poj. | 1. os. | - | - |
| 2. os. | chuj | chowaj | ||
| 3. os. | niech chuje | niech chowa | ||
| mn. | 1. os. | chujmy | chowajmy | |
| 2. os. | chujcie | chowajcie | ||
| 3. os. | niech chują | niech chowają |
Niech się sch...owają z taką odmianą! Gdyby chuć była czasownikiem, to pewnie tak by się odmieniała.
W Nowym słowniku poprawnej polszczyzny, kontynuacji SPP Doroszewskiego, paradygmat jest już poprawny.
Subskrybuj:
Posty (Atom)